O MNIE - marktech.pl

Szukaj
Przejdź do treści

Menu główne:

O MNIE

      Mam na imię Marek. Choć z zawodu jestem elektronikiem z 20-to letnim stażem, to od około 10 lat pracuję w firmie obsługującej dział szeroko pojętej informatyki. Dziedzina ta, odkąd wpadł w moje ręce pierwszy komputer stała się moim konikiem. Wręcz pasją, żeby nie napisać "uzależnieniem"! ;) Głównie zajmuję się sprzedażą nowych, indywidualnie składanych dla klienta zestawów komputerowych, notebooków, jak i poszczególnych podzespołów oraz całego szeregu dodatków związanych z użytkowaniem, bądź też obsługą komputerów. Mam tutaj na myśli np. płyty cd, dvd, głośniki, dyski twarde, drukarki, myszki, klawiatury, kamerki internetowe, jak i te z prawdziwego zdarzenia, routery, accespointy, aparaty fotograficzne itp.


    Oprócz powyższego równie często zajmuję się odpowiadaniem na pytania klientów w rodzaju: "Gdzie się podziały moje ikonki?". Które to najczęściej słyszę w telefonie ok. godz. 23:00, kiedy to mam już zamiar oddać się w objęcia Morfeusza. Oczywiście na pytanie "Co pan/pani robiła wcześniej przy komputerze?" zawsze pada ta sama odpowiedź.

-Ja? Nic! To samo zniknęło!!!   :)))

    ...jakby się wszyscy zmówili i za wszelką cenę winę próbowali zrzucić na biedny, bogu ducha winny komputer. No cóż, taka jest już natura ludzka, a i pewnie wspomnienia z lat dzieciństwa dają o sobie znać, kiedy to się mówiło "to nie ja, to on" wskazując palcem na osobę najbliżej nas stojącą. ;)

    Skoro jest sprzedaż, to musi być i serwis. Tym także się zajmuję i to przynosi mi najwięcej satysfakcji z pracy. Lubię trudne wyzwania i rozwiązywanie ich przynosi mi największe samozadowolenie z dobrze wykonanej pracy, a i uśmiech na twarzy zadowolonego klienta też poprawia nastrój. Pytania jakie zadają klienci wiele razy przyprawiły mnie o łzy w oczach, a i sposoby jakimi "uśmiercali" swój sprzęt przechodził nie jeden raz moje najśmielsze wyobrażenia o możliwościach człowieka!


    Ponieważ jestem osobą ciekawą świata i nie lubiącą bezczynności, oprócz informatyki pasjonuję się amatorsko fotografią. Efekty można zobaczyć w galerii zdjęć.W swoim czasie moim hobby była również filatelistyka i w mniejszym stopniu numizmatyka. Niestety z braku czasu w chwili obecnej korzystam wyłącznie z możliwości oglądania tego, co udało mi się przez lata zgromadzić w kolekcji. Należę do Ligi Obrony Kraju we Lwówku Wlkp., gdzie aktywnie uczestniczę w zawodach strzeleckich z broni krótkiej i K.B.K.S. osiągając całkiem niezłe wyniki punktowe. Indywidualnie w 2006r. I miejsce, w 2007r. II miejsce i w 2008r. IV miejsce w zawodach o tytuł Króla Nocy Świętojańskiej. Drużynowo również rzadko "spadaliśmy" z podium - zarówno w naszym, jak i w bratnich powiatach.
      Małe Centrum Informacji które stworzyłem, ma na celu pomagać tym, którzy borykają się z kłopotami dnia codziennego. Założenie moje było takie, iż serwis ten miał dotyczyć wyłącznie problemów informatycznych i odpowiadać na pytania, które najczęściej słyszę w swojej pracy. Z doświadczenia wiem, że mimo mojego szczegółowego i czasem "łopatologicznego" przedstawienia rozwiązania problemu, klient i tak nie jest w stanie tego zapamiętać. Pewnie tak samo czułbym się sam, rozmawiając z chemikiem, który powiedziałby, że najlepszy na mszyce jest "dimetylocyklokarboksylantrójfenoksybenzylu". Dla ścisłości dodam,
że jest to autentyczny składnik trutki na mszyce, który w 1993 roku przypadkiem trzykrotnie przeczytałem na opakowaniu i do dnia dzisiejszego "niechcący" pamiętam. ;)


    ...dlatego rozumiem problemy ludzi związane z użytkowaniem komputerów i staram się w miarę możliwości im w tym pomóc. Jeśli okaże się, że znajdę, bądź też ktoś mi "podrzuci" pomysł na dodatkowe, ciekawe tematy do opublikowania na łamach niniejszego serwisu, to dlaczego nie. Serwis ma być dla ludzi i przez nich powinien być tworzony.


    Ponadto jestem również aktywnym honorowym dawcą krwi. Wspominam o tym nie po to, by się tym szczycić, lecz po to, by przypomnieć Wam drodzy Internauci, że krew jest nie tylko bezcennym darem człowieka dla człowieka. Niejednokrotnie jest dla niego darem życia! Pamiętajmy o tym i w imieniu potrzebujących proszę Was - przemyślcie to w duchu i w zgodzie z własnym sumieniem, czy stać Was na taki dar? Jeśli tak, ofiarujcie go! Was to nie kosztuje, aż tak wiele, a komuś tym samym z pewnością pomożecie lub też nawet uratujecie życie! Czyż to nie wspaniałe uczucie? Ja uważam, że tak i mam nadzieję, że choć jedną osobę udało mi się przekonać do złożenia tej ofiary. Pamiętajcie przede wszystkim to, że kiedyś może sami będziecie potrzebować takiej pomocy!!! ...i co wtedy???

Na zakończenie małe wyjaśnienie skąd nazwa strony "www.marktech.pl".

"MARKTECH" to nazwa mojej firmy, która dzięki nieopatrznym działaniom głównych zleceniodawców musiała zostać przeze mnie zamknięta. Wiedzą jak to bywa ci, którzy znają realia polskiej gospodarki. Ponieważ z sentymentem wracam do tamtych czasów i mile je wspominam (głównie dzięki niezastąpionemu przyjacielowi Rafałowi Dziudzi, od którego dosłownie nauczyłem się życia i z którym w owym czasie współpracowałem), postanowiłem tak, a nie inaczej nazwać serwis.



Na dzień dzisiejszy "mam na sumieniu" oprócz serwisu, który właśnie drogi Internauto przeglądasz kilka innych:

POLSKIE STOWARZYSZENIE NA RZECZ OSÓB Z UPOŚLEDZENIEM UMYSŁOWYM - KOŁO LWÓWEK
www.wtzkonin.pl

OBIEKT - LOKALE UŻYTKOWE
www.galeria-nova-nt.pl

oraz
PRODUCENT PIZZY I ZAPIEKANEK

www.chaco.com.pl

BIS - WYDAWNICTWA-REKLAMA
www.bis.com.pl

a także strony kandydatów na burmistrza:

psllwowek.pl
   marcinkozlowski.com.pl


Całkiem prawdopodna jest reaktywacja firmy, ale na razie chciałbym stworzyć coś praktycznego, co przyczyni się do zadowolenia czytających i korzystających z porad, jak i mojego własnego.
Pozdrawiam i zapraszam do poszukiwań...


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego